Ania Dąbrowska, wokalistka

Dotychczas nagrała cztery albumy, które uzyskały status platynowych płyt i sprzedały się w łącznym nakładzie przekraczającym 200 000 płyt. W podsumowaniu ZPAV’u dotyczącym najchętniej kupowanych artystów w minionych 10-ciu latach znalazła się na 3 miejscu. Jest laureatką ośmiu Fryderyków, a Jej ostatnia płyta „Ania Movie” była jednym z najchętniej kupowanych albumów w 2010 roku. Aktualnie pracuje nad nową płytą.

Bycie „pod prąd” to dla mnie życie w zgodzie z samym sobą.

Być może brzmi to banalnie, ale to wcale nie takie łatwe w dzisiejszym świecie. zapominamy o tym, że jesteśmy wyjątkowi, niepowtarzalni, jedyni w swoim rodzaju, po to aby zostać kimś…kimś innym. wybieramy sobie życie, którego pozazdroszczą nam znajomi, które zadowoli naszych rodziców, lub takie, które po prostu wydaje nam się atrakcyjne. nie ważne, że interesuje nas coś zupełnie innego. nie rozwijamy swoich pasji, bo to strata czasu. inspirację co do kariery czerpiemy z amerykańskich wzorców, chcemy być prawnikiem, lekarzem, biznesmanem, inżynierem, architektem itd. w swojej wyobraźni pomijamy cały etap żmudnej pracy, nieprzespanych nocy i nauki aby stać się kimś z powyższych, chcielibyśmy, żeby było tak, jak w filmie. wstajemy rano w naszym przestronnym mieszkaniu w centrum, bierzemy prysznic w przeszklonej, nowoczesnej łazience, jemy małe zdrowe śniadanie, wychodzimy do pracy, po drodze kupujemy gazetę, wpadamy do biura, a tam odbieramy kilka telefonów, podpisujemy kilka dokumentów i tak wygląda nasz dzień. wieczorem do idealnego scenariusza dorzucilibyśmy spotkanie ze znajomymi, lub kolację z bliskimi. w naszej głowie, nie ma oczywiście miejsca na problemy w stylu korki, stres, zobowiązania, samotność, przemęczenie…nasze wyobrażenia pozbawione są wad. w zderzeniu z rzeczywistością, zapału najczęściej starcza nam na 2 lata studiów. wiedza nie chce się do nas przykleić i z niewiadomych przyczyn idzie nam marnie.

Mało komu starcza odwagi do tego, aby się przyznać przed samym sobą i przed całym światem, że chcemy inaczej. a tacy, którzy ją mają są właśnie „pod prąd”. oni robią to, co uważają za słuszne i czerpią z tego przyjemność. praca daje im satysfakcję, ponieważ to co wykonują ich interesuje, co więcej to ich pasja. jeśli się z czymś nie zgadzają to mówią o tym głośno, bo to ich życie i to oni muszą je przeżyć, najpiękniej jak się da.